piątek, 11 maja 2007

Poker i tylko poker

Zastanawiałem się nad PokerHeaven. To ten pokój, z którym się związałem, a właściwie, który wybrałem do współpracy. Zarejestrowałem się bez problemu. Pomoc działa błyskawicznie.

Pamiętam, jak chciałem dodatkowe informacje z innych pokoi. Było z tym różnie. Wszyscy odpowiadali, ale nie tak szybko, jakbym chciał. W najgorszym przypadku czekałem tydzień. Wiem, że nie byłem jedynym, który z czymś do nich się zwrócił, ale dlaczego kazali mi tak długo czekać? Mogli poinformować mnie automatycznie, że to trochę potrwa.

Jak na razie PokerHeaven mnie nie zawiódł. Zacząłem też trochę przeglądać informacji na temat samego pokera. Wciąga mnie. Nie powiem. Trochę interesowały mnie gry, gdzie trzeba było opracowywać strategię, dostosowywać taktykę. Poker też ma to w sobie. Jest chyba lepszy niż szachy. A te uwielbiam.

Czy to niebo?
Zacząłem też dokładnie analizować treść strony PokerHeaven. Wiem od supportu, że mają opublikować polską stronę, później klienta. To dobrze. Myślę, że to będzie dużym plusem. Ciekawe, co jeszcze szykują.

Zacząłem także poszukiwać informacji ile jestem w stanie wyciągnąć na pokerze. Rozczarowałem się, ale mile. Okazało się, że całkiem sporo. Pogadałem też z kolesiami spoza Polski. Mają lepsze pensje, niż mógłbym zarobić gdziekolwiek. To dobry dla mnie znak.

Zastanawiam się czy PokerHeaven, to są schody do Nieba. Z jednej strony można nieźle zarobić grając w pokera, a z drugiej sam biznes pokerowy, jest też nieźle dochodowy.

Podam kilka imponujących detali, ile można na tym wyciągnąć. Np. 7 miejsce w Aussie Million, to prawie 100 tys. euro. 6 miejsce w Bregenz Open 2007 Championship, to 22,600 euro. Niezle.

A i ile dostaje partner? 30% z tego, co ugrają gracze. Pomimo mikro limitów i tak można z tego nieźle wyżyć.

Popytałem się tu i tam. Znam więc szczegóły i tak nie mając imponującej liczby graczy można wyciągnąć ze 3,000$. To prawie 10,000 złotych. A co by było, gdybym miał ich sporo? sami odpowiedźcie.

Dlatego pokładam w PokerHeaven spore nadzieje. Jak piszą: całą siłą mają zamiar wejść do Polski. To dobrze, bo są nowi. Będę jedym z pierwszych, któzy się do nich przyłączył. I mam zamiar sporo zarabiać!

Ok. Biorę się za opracowywanie planu działąnia. Do zobaczenia, do jutra!

Brak komentarzy: