wtorek, 15 maja 2007

Offline czy online?

Od soboty zastanawiam się nad metodą docierania do klientów. Mam to robić offline, czyli łazić od domu do domu. Czy zająć sie tylko online? I zostawić akwizycję sprzedawcom różnych rupieci?

Właściwie odpowiedź narzuca się sama, ale z drugiej strony, skoro zwykłe działania, offline, też przynoszą rezultat, to dlaczego by ich nie uwzględnić? No właśnie.

Problem tylko w tym, że ciężko jest chodzić, rozdawać ulotki o pokerze online. To nie jest zwykły produkt, który można oferować, tak jak się to robi z proszkiem lub czymś innym.

Ale postanowiłem też uwzględnić działania offline, tuż obok tych online, przy promocji pokoju pokera online.

Poker, to gra strategiczna
Dzisiaj trochę pograłem sobie w pokera online w PokerHeaven. Dla tych, co się zastanawiają czy zrobiłem to za darmo, bo jestem ich partnerem, to odpowiadam, że nie. Pytałem się o to, ale nawet główni menedżerowie z PokerHeaven tego nie mogą zrobić. Tzn., nawet nie są w stanie tego dokonać. Reguły, to reguły. Bez wyjątku.

To trchę stawia PokerHeaven przy dobrym świetle. Mogę teraz śmiało proponować produkt, o którym wiem, że jest ok. Żadnych trików, żadnego naciągania czy oszukiwania. Czysty poker.

A właśnie a propos grania. Nie pochwalę się wygraną, bo takiej nie było. Na marginesie wydawało mi się, że jestem całkiem dobry, przynajmniej jeśli chodzi o strategię, ale przegrałem. No cóż widać taki dobry nie jestem. Na szczęście przegrana nie była zbyt duża, wciąż siedzę na ich bonusie. Mogę się zatem spokojnie uczyć gry , taktyki i wreszcie strategii pokerowej.

A, właśnie, wczoraj był wtorek, a we wtorki mają specjalny turniej dla nowicjuszy. 50 dolców dla tych, co to siedzą na PokerHeaven nie dłużej niz tydzień i wyrobili choć raz rake-hand.

A tak w ogóle, to dzisiaj też się zabawię tam. Nie wiem czy wygram, ale co tam bonus powitalny trzeba wykorzystać.

Brak komentarzy: