czwartek, 31 maja 2007

Kwestia limitów w pokerze

Muszę umieścić swój adres email, żebyście mogli się ze mną kontaktować. Tymczasowe rozwiązanie to pokerowyraj (at) gmail (dot) com, zamieńcie dot z . oraz at z @. To wszystko, będziecie mieli dostęp do mnie.

A teraz do rzeczy.

Pokerowe rady

Przysłuchiwałem się rozmowie pewnych tuzów pokera i wyciągnąłem pewnen wnioski. W porządku, może dla wielu z Was to nie będzie odkrywcze, ale dla początkujących pewnie tak.

Wszyscy oni grali na niskich limitach od samego początku. Mało odkrywcze, chyba tylko debil rzuciłby się od razu na coś wielkiego, zwłaszcza gdy jest początkujący. Łatwo można roztwonić początkowy bankroll i,... - dopowiedźcie sobie sami.

Dlatego radzili, aby grać na możliwie najniższych limitach, jakich się da. Jeżeli czujesz się na siłach, NL10 jest ok. Jeżeli myślisz, że stać Cię na coś więcej to podnoś stawki. Ale trzeba pamiętać, że łatwo przesadzić.

Z jednym trzeba się zgodzić. Bankroll powienien być budowany powoli. Należy budować go stopniowo.

Dla początkujących może nie brzmi to obiecująco, ale spokojnie, pula będzie się powiększać szybciej, niż myślicie. Na pewno ci, którzy rozpoczynają przygodę, będą zaczynać gromadzić swój "majątek" od polowania na bonusy. Wierzcie mi, to jest bodajże najlepsza metoda.

Dobrym przykładem jest bonus powitalny w PokerHeaven, gdzie do depozytu dorzucane jest 150%, aż do niesamowitej kwoty $600. Jest to chyba jeden z najlepszych bonusów, jakie widziałem w sieci BossMedia.

Nawet wpłać minimum, czyli $20 a Twój początkowy bankroll wyniesie $50. Może to niezbyt wiele, ale na początek wystarczy. Oczywiście dla początkującego. Nikt z poważnych graczy nie będzie się bawił w tak śmieszną kwotę.

Drugim etapem budowania swego "trzosika" są freerolle. Nie powalają one kwotami, również gra wiele osób, ale coś za coś. Można jednak brać w nich udział bez złożenia depozytu.

Chociaż kwoty też są różne. Choćby PokerHeaven ma ich kilka rodzajów: codzienne $150 i $200 oraz dla partnerów i ich graczy w niedzielę $250. No i teraz wystartowali z nową, niesamowitą promocją $1000 Freeroll. Mają odbyć się w Czerwcu, więc szykujcie się na niesamowite wrażenia. A zacznijcie najlepiej od tego miejsca - PokerHeaven.

Gry poker? Jak i kiedy?
jeżeli chcecie wziąć udział w darmowym turnieju $250 to dajcie mi znać. Jest na hasło, więc każdy z moich graczy, który wyśle maila na pokerowyraj (at) gmail (dot) com otrzyma ode mnie hasło dostępu do turnieju. Pamiętajcie $250, godzina 20:00 polskiego czasu, w najbliższą niedzielę. Najlepszy sposób na budowę swojego bankrollu!



środa, 30 maja 2007

Poker dla zabawy

Czy w pokera trzeba koniecznie grać za pieniądze? Nie trzeba. Można także i bez pieniędzy.

Dlaczego o tym piszę, bo nie wszyscy są pokerowymi mistrzami. Ba, nawet nie każdy jest na tyle dobry, żeby przestać przegrywać.

Poker bez prawdziwych pieniędzy
Dla początkujących, to zapewne sprawa dosyć istotna. Jak zacząć przygodę z pokerem, bez wydawania pieniędzy? Otóż tak samo, jakby się grało za pieniądze. Pobierz darmowe oprogramowanie z PokerHeaven. A następnie zainstaluj je. W lobby możesz wybrać pomiędzy typami różnych gier. Także i tam znajdziesz zakładkę, gdzie poćwiczysz sobie pokera.

Zastanawiam się czy nie opisać przypadkiem zasad na tym blogu. Na pewno pomogłoby to niejednemu tutaj. Z drugiej strony istnieje w sieci mnóstwo stron oferujących porady taktyczne, strategię itd. Czy warto zatem powielać coś co już istnieje?

Darmowe turnieje
kolejne pytanie, z którym się spotkałem wielokrotnie, to sprawa freerolli. Czy trzeba zrobić depozyt, aby zagrać w darmowym turnieju? Nie, nie trzeba. Stąd też nazwa.

Można grać i zarabiać bez konieczności składania depozytu. Na początek może takie rozwiązanie nie jest najgorsze, ale umyka wówczas bardzo dużo różnych promocji.

W darmowym turnieju można się świetnie bawić. Może o tym nie wiecie, ale PokerHeaven urządza codziennie $200 freeroll. O godzinie 19:00 polskiego czasu na PokerHeaven możesz zbudować swój bankroll.

Kwota nie jest do pogardzenia, więc zapraszam. Oczywiście jest jeszcze wspomniany przeze mnie już wcześniej freeroll $150 o godzinie 21:05 plskiego czasu. Na ten zapraszam również.

POza tym czy nie chcecie urządzić sobie prywatnego turnieju? Tylko dla czytelników mojego bloga. Co Wy na to?



wtorek, 29 maja 2007

Nowe promocje na PokerHeaven

Wysłałem wczoraj maila do supportu PokerHeaven, ale wczoraj mieli wolne, więc dostałem dzisiaj odpowiedź. Dlatego wczoraj nie chciałem nic pisać, żeby nie zapeszyć.

Otóż PokerHeaven ma nową promocję. Tylko w czerwcu (6.06, 12.06, 19.06, 26.06) będziecie mieli okazję zagrać za darmo w turniejach freeroll i to za niesamowite $1000. Jest to bodajże najwyższa kwota za darmowy turniej z jaką się spotkałem.

Chyba muszę zrobić osobny dział na specjalne promocje. Bo na pewno nie jest to ostatnie słowo PokerHeaven. Myślę, że będą mieli tego znacznie więcej.

Acha, pewnie zainteresuje to niejednego z gracza. Dla jednych z moich graczy załatwiłem turniej Buy-in. Główną stawką w turnieju było $100 za $5 Buy-in ($5+5). Bawili się dobrze, zwłaszcza, że graczy było kilkunastu. Pewnie stali czytelnicy domyślają się, że byli to ci sami Francuzi, dla których robiłem $50 freerolla.

Na następny weekend mam w planach dla moich graczy kolejne trunieje w planach. A Wy, moi drodzy nie zmaierzacie się przyłączyć do najlepszego pokoju pokera? Chyba nie chcecie, żeby najlepsze okazje otrzymywał ktoś inny?

Jeżeli nie chcecie, to pamiętajcie, aby wejść na PokerHeaven!


piątek, 25 maja 2007

Turnieje sponsorowane

Ci, którzy jeszcze nie spróbowali pokerowej przygody, to mają okazję w PokerHeaven. Zmień pasję w prawdziwy zarobek!

W ramach prośby, dzisiejszy post będzie wyglądał nieco inaczej niż dotychczas. Polska pomoc PokerHeaven poprosiła mnie, żebym to zamieścił, więc spełniam ich życzenie.

EPT Extravaganza

Jeżeli ktoś z Was na poważnie zajmuje się pokerem i chciałby wziąć udział w turnieju pokerowym, lokalnym lub ogólnopolskim, to jego marzenie może się spełnić. Otóż PokerHeaven chciałby takich graczy zasponsorować.

Sponsoring dotyczyłby wpisowch (buy-in), PokerHeaven dostarczyłby gadżety, karty, koszulki, czapki i inne.

Jeżeli Cię to interesuje oraz karierę pokerzysty bierzesz całkiem serio, to nie możesz przepuścić takiej okazji! Skontaktuj się, albo za mną (poprzez komentarz), albo wyślij informacje bezpośrednio do PokerHeaven.

To nie wszystko. PokerHeaven chętnie weźmie udział przy organizacji lokalnych turniejów pokerowych w Polsce. Jeżeli wiecie, gdzie się coś takiego odbywa, to dajcie znać bezpośrednio do PokerHeaven (tym razem, z wiadomych względów, nie przez komentarz :)). Mają poważne plany odnośnie takich imprez.

I jeżeli nie doszedłeś jeszcze do takiego poziomu, to nie ma na co czekać! Zacznij zarabiać na pokerze już teraz!



czwartek, 24 maja 2007

Największe smaczki pokera

Na początek jedna sprawa. Dziwną dzisiaj rzecz odkryłem. Ludzie przychodzą z dziwnych lokacji na ten blog. Wygląda na to, że ktoś mnie gdzieś w sieci zgłosił. i rzeczywiście jestem na Gwarze, w jakiś dziwnych katalogach. Ale nie ważne. Przejdźmy do tego, co najciekawsze - pokera!

Jak się zapewne wielu z Was domyśla wczorajszy wieczór spędziłem na pokerze online. Nie jestem uzależniony, nie codziennie też to robię :) To tak jakby spędzać czas na hobby. Zbierasz znaczki i oglądasz je godzinami, zastanawiasz się czego ci jeszcze brakuje, co dokupić, jakie kolekcje są zbędne, itd.

To samo czuję, gdy wchodzę do lobby pokera online - PokerHeaven. Przeglądam turnieje, wybieram te najciekawsze i viola! gram sobie w najlepsze. Jeśli potrafię grać, to i coś dla siebie uszczknę z puli. Ale, jak się zastanowię, to nie to jest największy smaczek, jaki mi daje poker. Myślę, że jest nim...

Blefowane
Chyba każdy, komu się powie o pokerze, to wskaże blef, jako znak rozpoznawczy. No może nie każdy, ale n apewno początkujący.

Jak się tak zastanawiam, to myślę, że ten blef ma miejsce w grze. Może jestem zbyt świeży, aby dostrzec lub nie dostrzec pewnych subtelności, ale czasem ładnie zablefować. Z drugiej strony w Texas Hold'em bardziej liczy się szybka analiza. Jednak ładnie czasem dopuścić się niezłego blefa. Zwłaszcza, gdy zadziała.

Kamienne oblicze
Oglądając film Maverick (cicho, wiem, że to bajka, ale przyjemna) wydawało mi się, że uzyskanie kamiennej twarzy, niewyrażającej jakiegokolwiek znaku, to podstawa. Twarz pokerzysty. Nie wiem czy istnieje człowiek, który jest w stanie wszystko ukryć. Na pewno są ludzie, którzy nie potrafią wszystkiego dostrzec.

No i wydawało mi się, że zrobienie jakieś kariery w tym pięknym sporcie - pokerze - bez tych dwóch atrybutów (pokerowa twarz i idealna spostrzegawczość) jest niemożliwa. A tu okazuje się, że można dojść na prawdę daleko bez tego. Po co to, skoro gramy online w pokera? No właśnie. Po co? Jeżeli będziemy chcieli zgarniać najwyższe trofea, to musimy osiągnąć pewne mistrzostwo w tym. No, ale nie musimy tego robić od razu.

Niewielka popularność
Poker kojarzył mi się zawsze ze spelunami, gdzie jakieś menele, tudzież ciemne elementy łoją w karciochy. Pieniądze może i niemałe, ale śmieszne w porównaniu z innymi dziedzinami.

No i myliłem się. Poker staje się coraz bardziej popularny. Im większa popularność, tym większe pieniądze są zaangażowane. Im większe pieniądze, tym coraz większe zainteresowanie mediów. A to z kolei prowadzi do jeszcze większych pieniędzy. I tak powoli stawki zbliżają się do innych sportów, niektóre nasek dystansując.

Czy patrzyliście kiedyś na pule nagród w najwiękwszychturniejach? Pewnie tak. Oszałamiające. Mnie takie kwoty powalają z nóg. Czy nie są to łatwe pieniądze? Wydaje mi się, że tak.

A co z menelami? No cóż i to jest fałszem. Coraz więcej znanych osób gra. Może robili to wcześniej, ale teraz nie muszą się wstydzić.

Poza tym, nie ważne skąd pochodzisz. Czy jesteś bogaty, biedny, sprawny czy nie. W pokerze online to się nie liczy. Kto Cię tam zobaczy? Nikt! Jeżeli jesteś kobietą, to możesz się ukryć pod męskim nickiem. Kto t obędzie wiedział. Zresztą czy to takie istotne?

Przecież i tak liczy się dobra zabawa, no i niezłe wygrane.

Spróbuj, jeżeli jeszcze nie zasmakowałeś pokerowej przygody. A jeśli zasmakowałeś tego już wcześniej, to dlaczego nie spróbować tego w PokerHeaven.



środa, 23 maja 2007

Dwa oblicza pokera. Freerolle a turnieje gwarantowane

Uff, wczoraj trochę byłem zajęty i nie miałem czasu na napisanie czegokolwiek. Pewnie, jak się domyślicie grałem w pokera online :) Ale i nie tylko. Nie wiem dlaczego, ale Polacy są mnie skłonni grać w tę piękną grę niż np. Węgrzy czy Rumuni. Dziwne. Byc może nie trafiłem na dobre osoby, które chcą zagrać. Lub też przejść z innych pokerroomów do PokerHeaven.

Natomiast Rumuni są zainteresowani. Poznałem kilka osób, które znają jeszcze kilka i tak się kulka potoczyła. Przypomnę tylko, że za każdego przyprowadzonego gracza otrzymuje się od PokerHeaven 50$.

Kwestia Rookie Freeroll, czyli darmowego turnieju pokera dla początkujących. Walka o 50$. Ktoś podesłał z moich klientów pytanie czy jeżeli zarejstrował się w niedzielę, zrobił pierwszy rake np. w czwartek, to czy w następny wtorek będzie mógł zagrać? To pytanie jest rzeczywiście niezłe. Przecież tak może się wydarzyć.

Wysłałem zapytanie w imieniu mojego gracza do polskiej pomocy. Jak przystało na PokerHeaven, nie musiałem długo czekać na odpowiedź. Nadeszła po chwili i brzmiała oczywiście, że można. Więc gdyby ktoś z Was był w podobnej sytuacji, to dajcie mi tutaj znać. Postaram się to załatwić. Ale zastrzegam, zrobię to tylko dla moich graczy, inni mnie nie interesują.

Co dalej z turniejami pokera?
Na PokerHeaven macie duży wybór turnieji. Powiem szczerze, jeśli graliście już trochę, to dajcie sobie spokój z freerollami, czyli turniejami darmowymi. Na początku może i warto się w to bawić, ale na dłuższą metę już nie. Powoli zaczynam startować w profesjonalnych turniejach, gdzie za wejście trzeba zapłacić. Ile? Różnie, od kilku dolarów do kilkudziesięciu. Ale warto.

Pamiętacie, jak pisałem o freeerollu dla Francuzów? Ok. Stawką było tylko 50$. Natomiast przy płatnych turniejach już pula nagród, czyli prize pool, to 60 000$ (szśćdziesiąt tysięcy)! Niezłe. Są też mniejsze. Ale warto. Fakt, że poziom znacznie wyższy, ale kwota jest nie do pogardzenia.

Pokerowy biznes
Chciałbym poinformować co niektórych zainteresowanych czytelników, że na pokerze zarobiłem już jakies 170$. Moze domu za to nie kupię, ale przez te 16 dni z domu nie wyszedłem. Czysty biznes internetowy. Myślę, że to nie najgorzej.

Teraz jeszcze pozostało mi zacząć zgarniać kasę na grze w pokera i będzie świetnie. Ale też z drugiej strony rozgraniczam te dwie rzeczy. Nie mieszam pracy z przyjemnością. Ok. mieszam, ale cóż taka praca :)

Jak się nudzicie, to zapraszam na PokerHeaven. Jest tam tyle atrakcji, że nie pożałujecie! Do zobaczenia w Lobby! I miłego grania!






poniedziałek, 21 maja 2007

Zaczynamy pokerową przygodę

Nie piszę w weekend, bowiem zbyt wiele się dzieje w pokoju pokera PokerHeaven. Zbyt wiele turniejów, zbyt wiele okazji do zgarnięcia forsy. Jeszcze daleko mi do bycia mistrzem, ale ciągle się uczę i idzie mi już coraz lepiej. Mam nadzieję, że już wkrótce gra w pokera będzie mi przynosić spore zyski. Myślę, że już w niedługim czasie będę w stanie sfinansować jakiś większy projekt, np. kupno samochodu :) No, ale do tego czasu trochę daleko.

Poker online - to proste
Kilka osób już mnie pytało co zrobić, aby rozpocząć wielką przygodę z tym wspaniałym hobby. Otóż nie ma nic prosteszego. Pierwsze, co należy zrobić, to pobrać darmowe oprogramowanie.

Przejdź na stronę PokerHeaven. Pobierz oprogramowanie. Następnie zainstaluj je i zarejestruj się. Pamiętaj przy tym, aby podać poprawne dane. Jakoś przecież będą musieli wypłacać Ci pieniądze.

Możesz wybrać także darmowe gry, ale uprzedzam Cię, lepiej wpłać te 20 dolców i skorzystaj z tego, co poker rzeczywiście udostępnia - dreszczu emocji oraz prawdziwych wygranych. Nie będziesz żałował!

Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ jutro jest specjalny darmowy turniej dla tych, co się dopiero zapisali. O godzinie 20.30, we wtorek możesz zagrać z innymi początkującymi. Musisz tylko rozegrać rake-hand, tzn. pograj gdzieś na mikro limitach, wiele nie stracisz, a będziesz mógł wziąć udział w walce o 50$!

Dodam dla zupełnie nowych graczy, że 50$ jest rozdzielane między graczy, więc nie tylko zwyciężca zgarnia kasę. Np. przy 250$ darmowym turnieju, aż 20 osób może coś wygrać. Wiadomo, ci na przedzie dostają najwięcej.

Przygody pokerowej ciąg dalszy
Jeżeli jesteście początkującymi, jak ja, to nie obawiajcie się. Można przegrać, ale nie długo pogracie na tych wpłaconych 20$ i bonusie. Jedyne, co musicie robić, to grać uważnie i nieprzecholować ze stawkami. No cóż każdy się kiedyś uczy.

Jednak jak pewnie wiecie gra w pokera online nie jest jedyną rzeczą, którą robię z PokerHeaven. Także jestem ich partnerem i staram się o graczy. I tutaj muszę powiedzieć, że idzie mi lepiej, niż z samą grą.

W zeszłym tygodniu zarobiłem ponad 50$, ale tylko przez weekend udało mi się zdobyć ich prawie 30$.

Nie ukrywając także pograłem z moimi graczami w specjalnym turnieju, tylko my. Było przyjemnie nie ma co tu ukrywać. Do podziału mieliśmy 50$, ale jak uzgodniłem to z PokerHeaven, było to rozpoznanie gruntu. Jeżeli będę miał ciekawych graczy, to dadzą mi coś jeszcze lepszego - 100, albo 200$ darmowy turniej. Brzmi wporządku.

Zresztą wszyscy na tym nieźle wychodzą. Ja, bo zarabiam, gracze, bo też zarabiają i mają świetną zabawę.

Francuzi bawili się nieźle, a co z Wami? Nie chcecie zarobić i też świetnie się bawić?

Zbierzcie 25 osób, dajcie mi znać poprzez komentarz, a załatwię Wam także darmowy turniej $50.

Tymczasem zerknijcie do ulubionego pokera online: PokerHeaven.


piątek, 18 maja 2007

Partnerstwo z PokerHeaven a AdSense

Na początek poruszę kwestię bonusu powitalnego. Nawet na tym blogu się pojawił komentarz z tym pytaniem. Przepraszam, że nie odpowiedziałem, ale jakoś to mi umknęło.

Otóż bonus powitalny PokerHeaven daje wówczas, gdy zrobimy depozyt. Z tego, co wiem, to najniższy depozyt wynosi 20$ dolarów. Nie jestem osobą zamożną, ale te dwadzieścia dolców nie przyprawia o zawrót głowy. Spokojnie to nie jest majątek. Tym bardziej, że do tego dostaniemy bonus powitalny i na jakiś czas nam wystarczy, aby sobie pograć.

A gra się przyjemnie. To tak na marginiesie :)

AdSense i AdWords
Rozmawiałem z kilkoma afiliowanymi partnerami (nie tylko PokerHeaven) i powiedzieli mi o pewnym dziwnym czasem podejściu niektórych ludzi. Otóż chcą oni płacić sobie za np. wspomnienie o PokerHeaven, albo wystawienie baneru. No dobra, to prosty dla nich zarobek. Ale spójrzmy na to z innej strony. Co oni stracą, jeżeli wywalą na stronie jakieś info o danym pokoju? Już nawet nie mówię tu o PokerHeaven, ale jakimkolwiek innym pokoju pokerowym. No to odpowiadam - nic. Ponieważ nawet materiały reklamowe są dostarczane przez każdy z pokoi pokera online.

No i doszliśmy do ciekawego paradoksu. Wiele osób z chęcią umieszcza reklamy Google i to za darmo (!) a nie chce umieścić pokera! A przecież zasada tu jest identyczna, i PokerHeaven i Google płaci dopiero po kliknięciu na link. Jeżeli ktoś klika na link, aby pograć w pokera, to wiadomo, że w niego pogra. To nawet lepiej działa niż AdSense, bo nie każdy klika na reklamy Google'a, a tylko za kliknięcie Google płaci.

Trochę mnie to zastanawia, dlaczego tak się dzieje. Przecież to niekonsekwencja. No cóż, ale co mi do tego.

Konkretne profity z pokera
No i doszło do konkretnych profitów z mojej działalności. Nie powiem, żebym się szczególnie narobił, toteż i kwota nie olbrzymia. Ale przecież to dopiero początek.

Z PokerHeaven udało mi się zarobić 57,31 dolara przez niecały tydzień. Prawdę powiedziawszy, to poświęciłem temu tylka kilka godzin dziennie, jakieś 3-4. Nie najgorzej.

Ale też dzisiaj postawiłęm sobie cel, który mam zamiar zrealizować do końca następnego tygodnia. Podwoić zarobek do, co najmniej, 100 dolarów tygodniowo. Jestem pełen optymizmu. Głównie ze względu na ofertę PokerHeaven. Przekonują mnie do siebie coraz bardziej. A nie lubię pracować dla czegoś lub kogoś, do kogo nie jestem przekonany.

A Wy nie chcecie sobie pograć? Jeśli tak, to zapraszam do pokera, może się spotkamy w Lobby :)

czwartek, 17 maja 2007

Mnóstwo turniejów pokerowych

Powoli się wciągam w tego pokora. Jako gracz, ale nie tylko. Właśnie zdobyłem pierwszego klienta, we Francji! Podobno Francuzi uwielbiają pokera online. Zobaczymy, na razie idzie dobrze. Moze nie kupie domu, w Sun City, ani wyspy gdzies na Oceanie Spokojnym, ale jest ok.

Zaczynam też coraz bardziej eksplorować PokerHeaven. Chłopaki z pomocy, chyba niedługo będą mieli mnie dosyć. No, ale zanim to nastąpi, chciałbym podzielić sie swoją wiedzą na temat turniejów pokera, które oferują.

Darmowe turnieje
Co daje przystąpienie do najlepszego pokoju pokera onlina? Otóż możliwość pasjonowania się codziennymi freerollami. Zresztą nie tylko tymi. A więc do rzeczy.


Freeroll Codzienny Dolar

Ten świetny freeroll posiada w sobie ekscytujący element turnieju buy-in. Z pulą wysokości $150, każdego wieczoru, za darmo. Dlaczego by nie spróbować?
PokerHeaven uwielbia rozdawać pieniądze. Po olbrzymim zainteresowaniu naszym dziennym 100 dolarowym freerollem, od 1-go kwietnia, nasz turniej Codzienny Dolar został zastąpiony kwotą 150 dolarów!

Freeroll Codzienny Dolar rozpoczyna się o godzinie 18:05 polskiego czasu i jest otwarty dla każdego.

Chciałbyś pominąć turniej, w którym początkowy stack wynosi 1000, a re-buy to tylko $1? Raczej nie!

Turniej ten znajdziesz w naszym MTT lobby pod zakładką Freeroll.

A jeśli freeroll $150 to dla Ciebie za mało, to także mamy do dyspozycji freeroll w wysokości $200. Godzina 19:00 czaasu polskiego.

Podałem to za tym, co podesłali mi z polskiej pomocy PokerHeaven. sam jeszcze się baawię na tym freerollu dla początkujących (freeroll PokerHeaven o łacznej puli wygranych 50$). Może pula nagród (50$) nie powala, ale jest dla początkujących, więc i dla mnie.

Zresztą powoli zaczynam wychodzić na zero. Nie chcecie do mnie przyłączyć? I wziąć ze sobą znajmomych? Jak wczoraj wspomniałem, jeżeli przyprowadzicie znajomego, to otrzymacie od PokerHeaven po 50 dolców. Będzie za co grać. Zdeponujecie dwudziestaka i setka jest.

I na koniec, dostalem pytanie od kogos czy mozna wyplacic bonus. Kurcze czy jak dostajesz "gratisa" z gazetą, to zaraz lecisz to sprzedać? Jasne, że nie można wypłacać swoje pieniądze, kiedy się chce. Ale bonusów nie. Takie zasady i nic na to nie poradzę.

środa, 16 maja 2007

Wygrana, turnieje i inne

Wczoraj też odrobinę przyciąłem w pokera. Bez rezultatu. No cóż jak trochę poćwiczę, to może coś z tego wyjdzie. Czy muszę to robić? Oczywiście, że nie. To moja chęć wygranej pcha mnie do tego. Nikt mi nie każe. Zresztą gram na mikro limitach, więc zbyt dużo nie tracę. Poza tym ciągle lecę na bonusie wpisowym, więc też jeszcze nie ma bólu.

A propos bonusu, dzisiaj przy okazji czatowania z polską pomocą PokerHeaven dowiedziałem się, że każdy kto wpłaci kolejne 50 dolców deppozytu, to otrzyma dodatkowe $10 depozytu. Może nie brzmi to jak góra forsy, ale zawsze to lepsze niż nic. Przecież to za darmo!

A propos PokerHeaven, to mają już polską stronę. Od wczoraj. Nawet nie zauważyłem tego, wszystko przez ten poker ;).

Chyba coś z tego będzie
Zacząłem na poważnie zajmować się rekrutacją graczy, względnie osób, które same by zajęły się rekrutacją. Nie idzie źle, może rewelacynjnie też nie, ale to dopiero początek.

Natknąłem się na dwie postawy. Pierwszy typ ludzi jest zainteresowana i z ciekawości chce wypróbować. I to mi się podoba, przeciaż tak na prawdę nic na tym nie tracą. Jeżeli ktoś lubi grać, to co stoi na przeszkodzie? Właśnie - nic.

Drugi typ osób uważa, że to duże ryzyko. Nieznany pokój, sami wiecie. Ale jakie to ryzyko? Nic nie kosztuje. Albo przyłączasz do pokoju pokera PokerHeaven i coś z tego masz, albo nie.

To tak jakby kupować samochód i próbować brać kasę od sprzedawcy. A przy tym argumentując, że wcześniej takiego samochodu nie miałem, więc ponoszę pewne ryzyko kupując go. Co za bzdura! Jakie ryzyko?

Z drugiej strony ryzyko jest też i po mojej stronie. Ok. Mogę zapłacić za baner, ale jaką mam pewność, że on zwróci mi wydatek? No właśnie to prowadzi do...

Trochę zaufania!
Otóż to. Zaufajmy sobie, to przecież nic nie kosztuje. Zanim zbudujemy wzajemne relacje, zacznijmy od najprosteszego - jak najniższy koszt wprowadzania wzajemnych usług! Czyli ty nie bierzesz nic ode mnie, ale ja ci zapłacę, jak będziesz coś ode mnie chciał. Brzmi fair.

A potem możemy się dogadać jeszcze raz. Z tym, że później nie opłaca się tego zmieniaać, bo wszyscy na tym trzpią niezłą forsę.

Kluby pokerowe
Dotarłem wczoraj do pewnego niemieckiego klubu pokera. I zaoferowałem im, żeby z członkami przenieśli się do netu. Wówczas, gdy niektózy nie mogą przyjść, albo w innych okolicznościach.

Pomysł im się spodobał, przynajmniej tej osobie, co jest za to odpowiedzialna. Będą organizować prywatne turnieje. Zwłaszcza po tym, jak im powiedziałem, że jest to możliwe. Tylko oni będą mogli wybierać graczy. Wszystko na hasło. Zresztą to dobra promocja klubu. Będą mogli robić mini ligi, tylko najlepsi z klubu dostają się do turnieju, itp.

Załatwiłem nawet dla nich to, że PokerHeaven będzie się dorzucał do puli nagród. Także i inne korzyści z tego wynikną.

Jestem zatem dobrej myśli, co do pokerowego biznesu. A jeśli ktoś z Was chciałby pograć i ma kilku znajomych, których chciałby wciągnąć, to dajcie mi znać poprzez komentarz. Zaraz się skontaktuję i za każdego nwego gracza dostaniecie po $50. Brzmi nieźle, co?

wtorek, 15 maja 2007

Offline czy online?

Od soboty zastanawiam się nad metodą docierania do klientów. Mam to robić offline, czyli łazić od domu do domu. Czy zająć sie tylko online? I zostawić akwizycję sprzedawcom różnych rupieci?

Właściwie odpowiedź narzuca się sama, ale z drugiej strony, skoro zwykłe działania, offline, też przynoszą rezultat, to dlaczego by ich nie uwzględnić? No właśnie.

Problem tylko w tym, że ciężko jest chodzić, rozdawać ulotki o pokerze online. To nie jest zwykły produkt, który można oferować, tak jak się to robi z proszkiem lub czymś innym.

Ale postanowiłem też uwzględnić działania offline, tuż obok tych online, przy promocji pokoju pokera online.

Poker, to gra strategiczna
Dzisiaj trochę pograłem sobie w pokera online w PokerHeaven. Dla tych, co się zastanawiają czy zrobiłem to za darmo, bo jestem ich partnerem, to odpowiadam, że nie. Pytałem się o to, ale nawet główni menedżerowie z PokerHeaven tego nie mogą zrobić. Tzn., nawet nie są w stanie tego dokonać. Reguły, to reguły. Bez wyjątku.

To trchę stawia PokerHeaven przy dobrym świetle. Mogę teraz śmiało proponować produkt, o którym wiem, że jest ok. Żadnych trików, żadnego naciągania czy oszukiwania. Czysty poker.

A właśnie a propos grania. Nie pochwalę się wygraną, bo takiej nie było. Na marginesie wydawało mi się, że jestem całkiem dobry, przynajmniej jeśli chodzi o strategię, ale przegrałem. No cóż widać taki dobry nie jestem. Na szczęście przegrana nie była zbyt duża, wciąż siedzę na ich bonusie. Mogę się zatem spokojnie uczyć gry , taktyki i wreszcie strategii pokerowej.

A, właśnie, wczoraj był wtorek, a we wtorki mają specjalny turniej dla nowicjuszy. 50 dolców dla tych, co to siedzą na PokerHeaven nie dłużej niz tydzień i wyrobili choć raz rake-hand.

A tak w ogóle, to dzisiaj też się zabawię tam. Nie wiem czy wygram, ale co tam bonus powitalny trzeba wykorzystać.

poniedziałek, 14 maja 2007

Polska strona to mus

Przez weekend opracowałem plan działania dla mojego pokerowego biznesu. Trochę też poczytałem o marketingu internetowym.

I tak co radzą w sieci? Wszyscy mówią, żeby powysyłać maile do potencjalnzch klientów. Ok, ale to może trochę wypaść jak spam. Roześlę, ale część nie przejdzie przez filtr antyspamowy. Na to jest druga rada - zmienić temat wiadomości i odrobinę samą wiadomość. Tyle teoria, zobaczymy jak bedzie się to miało do praktyki.

Całą sobotę wyodrębniałem potencjalnych klientów. Trochę to dziwne, ale można się przyzwyczaić. Na początku miałem opory, nigdy nie lubiałęm czegoś sprzedawać. Tutaj jest nieco inaczej. Nie muszę stać twarzą w twarz z potencjalnym graczem, wysyłam mu maila, lub też czatuję. Zobaczymy, co z tego będzie.

Prawdę mówiąc biznes internetowy, to dla mnie nowinka. Nigdy tego nie robiłem, więc muszę się uczyć i działać na swoich błędach.

W niedzielę wpadłem na pomysł, żeby mój obecny partner - PokerHeaven, trochę mi w tym pomógł. I...

Pomoc z nieba
... dzisiaj taką pomoc od nich otrzymałem. A zapytałem się czy mogą mi pomóc z określeniem, kto jest ich idealnym graczem. Oto, co mi odpowiedzieli:

Drogi Panie...,

Z miłą chęcią udzielę Panu odpowiedzi na to pytanie. Naszym potencjalnym graczem jest mężczyzna lat około 25-35, pasjonujący się sportem,... Chociaż od jakiegoś czasu staramy się skupić także na kobietach. Od ostatniego roku wzrost udziału kobiet w pokerze online wyniósł 30%. Myślę, że warto byłoby także skupić się i na graczu kobiecym. [...]

Pozdrawiam serdecznie
Maciej Kubat...
No i chociaż odrobinę mi pomogli. Nie musiałem się zastanawiać, kto gra w tego pokera online. teraz już to przynajmniej wiem. Także podali mi najlepsze metody poszukiwania graczy, które sprawdziły się im w innych krajach. A właśnie inne kraje...

Poker jest globalny
Jedno, co mnie cieszy, to fakt, że nie muszę tylko i wyłącznie skupiać się na Polsce. Mogę przejśc do Niemiec, Francji i innych krajów. Nie żebym zaraz znał te języki, ale z moją niewielką znajomością angielskiego, powinienem się z tym uporać. Poza tym będę miał motywacje, aby się podszkolić w angliku.

Wejście na nowe rynki, to niezła okazja do dodatkowego zarobku. Na dodatek, to brak ograniczeń przestrzennych. W sumie niewiele mam dobrych pomysłów, ale ten z pokerem i przystąpieniem do programu parterskeigo, w tym wypadku do PokerHeaven, to nie było najgorsze posunięcie.

Jedno małe zmartwienie
W tym biznesie pokerowym widzę tylko mały haczyk. Dobrze by było, gdyby dany pokój operował polską stroną i polskim oprogramowaniem. Z tego, co zdążyłem się rozeznać, to jest to dosyć istotne.

Brak takich atrybutów może zniechęcić graczy. Zresztą nie dziwię się. Sam z chęcią też wolę, jak coś jest po naszemu. Dobra, dobra, wiem. Będę się uczył angielskiego. Ale fakt, faktem - strona i soft musi być po polsku.

Z tym nieco u PokerHeaven jest do tyłu. Ale też nie wszystko jest zawsze idealne. Wysłałem maila do supportu w PokerHeaven i naszczęście odpowiedzieli mi pozytywnie.

Ze stroną, to jak pomoc mi orzekła: "ten tydzień jest ostatecznym dla opublikowania naszej strony w języku polskim." Wporządku, zatem to jest kwestia kilku dni.

A oprogramowanie? "Klienta będziemy mieli gotowego, jak zapewnił nas BossMedia, w połowie czerwca." Też brzmi świetnie, bo to oznacza potencjalne zyski dla mnie.

A co do globalizacji mojego biznesu, to mam szczęście, bo PokerHeaven jest w 11 językach, a kolejne są w drodze, w tym węgierski :). Tak przynajmniej mówi ich support. Zobaczymy i tak węgierski, to dla mnie jak arabski, nic nie rozumiem. Nie przejmuję się więc.

piątek, 11 maja 2007

Poker i tylko poker

Zastanawiałem się nad PokerHeaven. To ten pokój, z którym się związałem, a właściwie, który wybrałem do współpracy. Zarejestrowałem się bez problemu. Pomoc działa błyskawicznie.

Pamiętam, jak chciałem dodatkowe informacje z innych pokoi. Było z tym różnie. Wszyscy odpowiadali, ale nie tak szybko, jakbym chciał. W najgorszym przypadku czekałem tydzień. Wiem, że nie byłem jedynym, który z czymś do nich się zwrócił, ale dlaczego kazali mi tak długo czekać? Mogli poinformować mnie automatycznie, że to trochę potrwa.

Jak na razie PokerHeaven mnie nie zawiódł. Zacząłem też trochę przeglądać informacji na temat samego pokera. Wciąga mnie. Nie powiem. Trochę interesowały mnie gry, gdzie trzeba było opracowywać strategię, dostosowywać taktykę. Poker też ma to w sobie. Jest chyba lepszy niż szachy. A te uwielbiam.

Czy to niebo?
Zacząłem też dokładnie analizować treść strony PokerHeaven. Wiem od supportu, że mają opublikować polską stronę, później klienta. To dobrze. Myślę, że to będzie dużym plusem. Ciekawe, co jeszcze szykują.

Zacząłem także poszukiwać informacji ile jestem w stanie wyciągnąć na pokerze. Rozczarowałem się, ale mile. Okazało się, że całkiem sporo. Pogadałem też z kolesiami spoza Polski. Mają lepsze pensje, niż mógłbym zarobić gdziekolwiek. To dobry dla mnie znak.

Zastanawiam się czy PokerHeaven, to są schody do Nieba. Z jednej strony można nieźle zarobić grając w pokera, a z drugiej sam biznes pokerowy, jest też nieźle dochodowy.

Podam kilka imponujących detali, ile można na tym wyciągnąć. Np. 7 miejsce w Aussie Million, to prawie 100 tys. euro. 6 miejsce w Bregenz Open 2007 Championship, to 22,600 euro. Niezle.

A i ile dostaje partner? 30% z tego, co ugrają gracze. Pomimo mikro limitów i tak można z tego nieźle wyżyć.

Popytałem się tu i tam. Znam więc szczegóły i tak nie mając imponującej liczby graczy można wyciągnąć ze 3,000$. To prawie 10,000 złotych. A co by było, gdybym miał ich sporo? sami odpowiedźcie.

Dlatego pokładam w PokerHeaven spore nadzieje. Jak piszą: całą siłą mają zamiar wejść do Polski. To dobrze, bo są nowi. Będę jedym z pierwszych, któzy się do nich przyłączył. I mam zamiar sporo zarabiać!

Ok. Biorę się za opracowywanie planu działąnia. Do zobaczenia, do jutra!

czwartek, 10 maja 2007

Trudny wybór

Muszę przyznać, że wybranie odpowiedniego partnera do współpracy nie jest takie proste. Każdy pokój pokerowy oferuje pewne warunki, które w większości wypadków są ze sobą porównywalne.

Poker, pokój i współpraca
Pokoi pokerowych na świecie jest mnóstwo. Można powiedzieć, że setki. Wybór zatem nie należy do łatwego. Zresztą, jak wspomniałem i tak mają podobne oferty do współpracy, więc wybór musi być podobny do loterii. A ja nie chcę zdaawać się na szczęście. Ja poszukuję partnera do biznesu! Chcę robić kasę!

Podszedłem więc do sprawy metodycznie. Ponieważ moja wiedz na temat pokera online nie jest najwyższego rzędu, to postanowiłem wyodrębnić pokoje pod kątem ich platformy. Łatwiej jest mi wyczytać wady i zalety poszczególnej platformy, aniżeli bawić się w testowanie setek ofert pokoi.

Grzebiąc odrobinę w sieci zdołałem wyodrębnić następujące platformy/sieci:

  • Ongame
  • BossMedia
  • B2B
  • Tain
  • iPoker
No i liczba pięciu wydaje się bardziej do ogarnięcia. Łatwiej sprawdzić te pięć, niż setki innych. Ale weź teraz czytaj o wszystkich sieciach?! Przecież to też zajmie sporo czasu. Musiałem znaleźć inny sposób.

Intuicja, zaufaj jej!
Zacząłem przyglądać się nazwom. Pierwsza, która przykuła moją uwagę, była B2B. Od razu ją odrzuciłem, zbyt bardzo kojarzy mi się z "Business 2 Business", czyli coś, co jest dobre dla dużego gracza na rynku. A ja jeszcze takim nie jestem.

Kolejna nazwa, to iPoker. Fajne, coś jak iRobot. Zarówno książka, jak i film, a także firma (ta od Roomby) kojarzą mi się pozytywnie. Ale czy rzeczywiście ja to poker? Eeee, raczej nie. Ja nie planuje na razie poważnej gry w pokera, a tylko wejść w ten biznes. Odpada!

Powiem szczerze, że Tain nie kojarzy mi się z niczym innym poza nazwiskiem. Gdyby to był Gates, albo coś w tym rodzaju, to spoko. Ale Tain? Odpada!

No idziemy dalej. Ongame. Spoko nie najgorzej. "Na grze", ale dlaczego nie InGame - w grze? No właśnie wolę być centrum gry, niz gdzies poza nią. Odpada. Ale przyznam, że zastanawiałem się znacznie dłużej, niż to napisałem :)

Wreszcie BossMedia. W końcu chce byc bossem mego przedsięwzięcia, więc na razie jest ok. Media? Pracowałem kiedy w mediach, więc mam pozytywne skojarzenia. Całość zatem wypada nie najgorzej. Media, to także "środek", a to ma być środek, który przynosi mi dochody. Niech będzie zatem BossMedia.

Coraz mniejszy wbór, ale wciąż duży
No dobra ograniczyłem się do jednej sieci (przynajmniej tymczasowo), ale to nie znaczy, że wciąż tego jest mało. Dużo i to bardzo.

Jednak tym razem nie polegam tylko i wyłącznie na intuicji. Tutaj trzeba się poważnie zastanowić. Jasne mogę wybrać kilka pokoi i ze wszystkimi podpisać umowy partnerskie. Ale zacznijmy na początek od jednej. W miarę możliwości, czasu rozszerzę to na inne. A może nie będzie takiej potrzeby?

Nie będę opisywał metody wyboru dokładnie. Napiszę tyle tylko, że spoglądałem na nazwy i przeglądałem oferty, jeśli takowe były. Wybrałem jakieś 15-20 pokoi po nazwie. Przecedziłem te największe. Dlaczego? Bo ja jestem mały, a duży na małego spogląda zawsze z wysoka. Odrzuciłem też małe. Chcę przecież zarabiać!

Teraz pozostało mi już tylko 5-7 pokoi. Liczba łatwa do ogarnięcia w przyzwoitym czasie.

Poker Heaven!
Pośród tych 5-7 pokoi zacząłęm szukać takiego, który poza korzystnymi warunkami dla mnie dorzuca jeszcze coś ponadto. Ok, dodam, że dorzuca coś dla graczy. Przecież mam oferować towar. Nawet jeśli będą mi za to dobrze płacić, to sprzedaż czegoś nieciekawego nie skłoni klienta do kupna.

Poza tym jest jeszcze sprawa marketingu. Nie mam az tyle kasy, aby bawić się w tworzenie własncyh narzędzi. One muszą zostać dostarczone. Dlatego PokerHeaven. Raz, że mają ciekawy program, to jeszcze zapodają niezłe narzędzia. Tego właściwie mi potrzeba.

Są sprawdzeni
PokerHeaven nie jest duży, więc mam nadzieję, że nie będzie mnie traktował z góry. Poza tym nawiązałem kontakt z jedneych z ich partnerów i gość powiedział mi, że nigdy nie miał z nimi problemu. Na dodatek, gdy kolo miał ciekawy pomysł, to oni pomagali mu go zrealizować. Niezłe!

A, ponadto wprowadzili polski support. Nie żebym miał problemy z dogadaniem się po angielsku, ale co po naszemu, to po naszemu.

Zobaczymy. Ale myślę, że wszystko będzie w porządku. A oto i oni: PokerHeaven

środa, 9 maja 2007

No i zaczęło się...

Kiedy przeczytałem kiedyś, że koleś zrobił milion dolarów na stronie, to gul mi skoczył. Nie dlatego, że zarobił tę kasę, ale dlatego, że to nie ja an ten pomysł wpadłem. No cóż, szybko pofgodziłem się z tym i zacząłęm szukać czego odpowiedniego dla mnie.

Przeglądałem różne oferty. Począwszy od czytania maili, wysyłania ich, poprzez oglądanie stron. Chwytałem się różnych rzeczy, ale nic mi nie odpowiadało. Albo byłem za leniwy, żeby czytać te komercyjne wypociny, albo też pieniądze z serfingu były śmieszne.

Poza tym, zarobione pieniądze chciałem zawsze w coś zainwestować. Może coś swojego. A jakie będę miał doświadczenie z czytania maili? Czytać już potrafię i chyba nie istnieje człowiek na Ziemi, który by to zakwestionował. Skoro piszę ten blog...

Pomyślałem, że warto by wejść w coś, co da mi pewne doświadczenie. Doświadczenie w robieniu czegoś w przyszłości dla siebie. No i zaczęło się, postanowiłem zająć się pokerem.

Poker? Przecież to jak ruletka?
Takie pytania padały od znajomych, które przecież były wytykami. No tak, odpowiadałem, ale po pierwsze poker, to nie gra hazardowa. A po drugie,..., A czy ty w ogóle potrafisz w niego grać?... No właśnie gra. A czy ja wspomniałem coś o grze? Nie! Powiedziałem, że wchodzę w pokerbiznes, czyli po naszemu - biznes pokerowy.

A biznes, to biznes, tutaj nie ma ruletka/fortuna czy cokolwiek nic do roboty. No dobra odrobina szczęścia równie jest potrzebna. Ale to inna sprawa. Trochę mu w tym pomogę.

Co dalej? Gdzie ten poker?
No właśnie, co dalej. Na tym blogu chciałbym się z Wami podzielić mymi przemyśleniami o pokerze, e-biznesie pokerowym oraz... no właśnie, może zacznę grać w pokera na kasę, więc i moich wyczynach też tu będzie głośno. Poza tym chciałbym ,żeby te blog był miejscem, w którym się dowiadujecie o pokerowym światku.

Wpadnijcie tu czasem, albo codziennie, a na pewno nie bedziecie żałować.

Newsy, newsy, newsy...

Będą też newsy, a może i inne niespodzianki. Kto wie? Zapraszam!