poniedziałek, 24 września 2007

Wielka walka o pokera

Mija rok od momentu, kiedy USA zabroniły swoim obywatelom gry w pokera online. Większość poker roomów się wycofała z Ameryki przyznając się tym samym do przegranej bitwy z Kongresem.

Jednakże sprawy zaczynają przybierać nieco inny obrót. Parę miesięcy temu Antigua wygrała spór o hazard internetowy na forum Światowej Organizacji Handlu. Wiadomo USA nie jest malutkim państewkiem i pomimo korzystnego dla Anitgua werdyktu, USA raczej się nie cofnie przed zakazem hazardu internetowego.

Ale ten precedens otwiera drogę innym organizacjom. Do gry, poza gigantami hazardu online, zaczęły się włączać takie korporacje, jak VISA i MasterCard. Dla tych firm brak możliwości obsługi transakcji hazardowych, to wielomilionowa strata. Przez tylko pierwsze 6 miesięcy obie firmy na lobbing wydały aż 880 tysięcy dollarów. Wygląda na to, że do ogólnej walki przyłaczył się nie lada sojusznik.

W dniach 22-24 października w Waszyngtonie (USA) ma się odbyć specjalna konferencja zorganizowana przez Stowarzyszenie Graczy Pokerowych, na której można będzie spotkać członków Kongresu i przekonać ich do zmiany legislacji. Jak zapowiadają organizatorzy ma to być bardzo agresywna akcja.

Zmiana ustawy może odmienić radykalnie krajobraz hazardowy. Liberalizacja może przenieść zainteresowanie poker roomów na USA, a co za tym idzie stracić zainteresowanie Europą, głównie Polską. Wiązałoby się to z nieciekawymi promocjami skierowanymi do naszych graczy. Pieniądze wydawane i zarabiane byłyby bowiem za Oceanem, a naszym pokerzystom pozostawałyby ochłapy. Miejmy nadzieję, że pokoje nie stracą zainteresowania naszym rynkiem. Wprawdzie nie ma on zbyt wiele do zaoferowania, ale sytuacja ta może się zmienić.



Brak komentarzy: