Program partnerski cz. I. Osobiste przemyślenia
Przyznaję, że ostatnimi czasy zaniedbałem nieco główny wątek tego bloga. Wybaczcie, ale pochłonął mnie tak poker, jego pieniądze, że zupełnie zapomniałem po co prowadzę ten blog.
Wprawdzie jedno z drugim się ściśle wiąże, ale obiecuję, że teraz nieco więcej uwagi poświęcę programowi partnerskiemu. Dlatego też dzisiaj postanowiłem zrobić małą rewizję tego, co dokonałem po miesiącu zmagań na polu biznesu pokerowego i promocji PokerHeaven. Chciałbym w tym poście podzielić się uwagami na ten temat.
PokerHeaven
Na pierwszy ogień pójdzie pokój, z którym się związałem. Pewnie niejeden z Was się zastanawia czy wybór był trafny. Otóż muszę powiedzieć, że był. Wprawdzie nie mam bezpośredniego doświadczenia z innymi pokojami, nie wiem jak dokładnie sprawy tam wyglądają. Niemniej jednak nie żałuję swojego wyboru.
Wprawdzie wiem, że istnieje pewne niebezpieczeństwo bycia nieobiektywnym, upierania się przy swoim wyborze, choćby nie wiem jaki był. Dlatego też zastanowiłem się jak można byłoby ocenę przybliżyć do najbardziej obiektywnej, jak się tylko da.
Postanowiłem sprawę rozłożyć na dwa czynniki:
- moje osobiste doświadczenie z PokerHeaven oraz
- doświadczenie graczy i ich uwagi odnośnie tego pokoju.
Myślę, że to podejście jest bardziej wartościowe, niż gdybym tutaj opowiadał, piał z radości i zapewniał, że jest najlepiej jak tylko może być.
Osobiste doświadczenie
Od pokera oczekiwałem, aby przyniósł mi dodatkowy dochód. Z czasem, aby stał się moim głównym dochodem. Ponieważ nie jestem wytrawnym pokerzystom i tak na prawdę uczę sie dopiero pokerowej sztuki, więc sama gra w pokera całkowicie odpadała.
Musiałem wymyśłeć coś innego. Dlatego właśnie przystąpiłem do programu partnerskiego.
Moje relację z PokerHeaven są niezłe. Oczekiwałem kogoś, kto mnie wysłucha, będzie miał jakieś propozycje, w końcu da mi przyzwoicie zarobić. I tak właśnie jest z tym pokojem.
Problemy rozwiązywane są niemal natychmiast. Wysłuchują moich próśb, pomagają. No i najważniejsze, że na tym zarabiam.
Wyciągam średnio około 100$ tygodniowo, co daje mi mniej więcej 1200 PLN miesięcznie. Nie jest najgorzej, tym bardziej, że zbyt wiele nie pracuję. Właściwie przeznaczam średnio 2-3 godziny dziennie. A to daje mi średni zarobek około 16-18 PLN na godzinę. Jest jakiś niewielki procent tego, co wyciągają moi gracze.
Obecny okres nie sprzyja temu biznesowi, bo jest ciepło, zbliżają sie wakacje, itd. Ale i tak nie uważam, że jest źle. Tym bardziej, że większość moich graczy wywodzi się o dziwo z Francji. I z tamtąd mam średnio około 5 rejestracji dziennie. Co nie jest źle, jak na miesiąc działalności.
Polska nie ma tak rozwiniętego rynku, jak Francja, ale i tak jestem w stanie dostarczyć, co najmniej jednego gracza dziennie. Pewnie Was to ździwi, ale tak jest. Z pewnego źródła wiem, że to i tak jest lepiej, niż niejeden partner PokerHeaven, który ma znacznie poważniejszy serwis, niż mój skromny blog.
Jednym słowem w ciągu miesiąca wszedłem na dwa rynki: polski i francuski. W ciągu tygodni chcę być obecny i na innych, co powinno zwielokrotnić moje przychody. Poza tym nie mam jeszcze reklamy, loga, czyli nie działam profesjonalnie. Tyle o zarobkach.
Teraz osobiste wrażenia co do współpracy.
Mam mnóstwo pytań, a nie jesetem najważniejszym klientem i o dziwo, jeszcze nie odczułem irytacji ze strony PokerHeaven. Polska pomoc musi mieć nie lada cierpliwość. Poza tym spełniają większość próśb. Choćby specjalne freerolle.
Choć z tym ostatnim nie było prosto, ale gdy udowodniłem, że mogę dostarczyć odpowiednią ilość graczy na specjalny freerol, to swój dostałem. I to nie raz, a kilka. Wprawdzie na tym nie zarabiam, oni też nie, ale ze względu na graczy, postanowiliśmy pójść na rękę.
Najciekawsze to to, że poprosiłem ich o pomoc przy promocji tego bloga. Takie małe czary mary przy pozycjonowaniu. I tutaj chyba przeszli samych siebie. Większość mojego trafiku jest z google. Choć bywały dni, że i z gwaru i wykopu. Nie ja je tam wkładałem, a mi dostały się bury od kilku nadgorliwców. No cóż może to ich prywatne serwisy. Ale google teraz dominuje.
W każdym razie w ciągu miesiąca znalazłem się w czołówce. Przynajmniej w Polsce. Ale też i o ten region ich prosiłem.
Podsumowując: jestem zadowolony.


1 komentarz:
http://www.otwieramy.pl/?p=60780
Prześlij komentarz